Wpis

piątek, 23 września 2011

GOTUJ Z DOÑĄ GLADYS! – KOLUMBIJSKIE AREPAS

Jakie to wielkie szczęście mieć za przyjaciół Kolumbijczyków i móc ich czasem gościć u siebie po polsku, zasiąść z nimi radośnie do stołu i podjeść sobie zdrowo... po kolumbijsku! Musicie przyznać, że tacy goście, zjeżdżający w odwiedziny z własną koncepcją wykarmienia swych gospodarzy to skarb rzadki. Zwłaszcza gdy koncepcji asystują wszelakie zwiezione spożywcze dobra, służące do jej wdrożenia. Już od progu, po hucznej wymianie pozdrowień "hola, jak się kochani macie?" i przekazaniu podarków, wiadomo, kto nas będzie kulinarnie rozpieszczać w najbliższym czasie. Jak ich nie wielbić, gdy są tacy wspaniałomyślni. Nie dość, że z przyjadą daleka i od razu w błogim zamieszaniu wypełnią chałupę po brzegi latynoską duszą, to jeszcze bez ekstra namawiania coś konkretnego po swojemu upichcą...

Czekają nas kuchenne podrygi, tylko uściślijmy – sami kucharzyć będziemy niewiele, raczej staniemy z boku, w roli pokornych asystentów i popatrzymy, jak Doña Gladys zaczaruje kukurydzianą mąkę. Bo właśnie z niej powstanie danie bardzo proste, ledwo w Polsce znane i do tego bardzo dobre. Jeśli więc nuży Was obrabiane kukurydzianej kolby czy wyjadanie żółtej drobnicy z puszki, nie dajecie już rady z popcornem a tortille z polsko-meksykańskich spelun nie zaskakują, musicie dać szansę kukurydzianej awangardzie w jadłospisie, musicie koniecznie spróbować czegoś, co zwie się – las arepas. I jest przedsmakiem ekscytującej kulinarnej przygody: gdzieś w Kolumbii. Mówi się nawet, że arepas to jakby gastronomiczna ikona tego kraju. Zatem zapowiedź już mamy. Dogodzimy sobie na polskim talerzu na sposób kolumbijski. Dokładnie tak! O pełną uciechę dla podniebienia zadba niekwestionowana szefowa kuchni Doña Gladys.

Dona Gladys, Las arepas
Doña Gladys karmić potrafi!
© tres.pimientos

Zanim jednak zręczne dłonie Doñi Gladys zmienią kukurydzianą mąkę w kukurydziane cudo, zapraszamy do zapoznania się z mini-wywiadem, jaki Doña zgodziła się na udzielić w celu przybliżenia tego smakowitego dania, którym lada moment będziemy się bezwstydnie zajadać...

tres.pimientos: Arepas – co to takiego?

Doña Gladys: Arepas to rodzaj popularnego i łatwego w przygotowaniu posiłku, który wytwarza się na bazie kukurydzy. W Kolumbii arepas zajmują ważne miejsce w codziennym jadłospisie ze względu na wysokie wartości odżywcze. Ziarno kukurydzy zawiera duże ilości witaminy B1, węglowodanów, potasu, magnezu, żelaza oraz fosforu.

Czy arepas różnią w poszczególnych częściach Kolumbii?

Istnieje wiele odmian arepas. Można powiedzieć, że każda kolumbijska rodzina przygotowuje ten specjał na swój własny sposób. Bazą pozostaje zawsze kukurydza: w postaci ziaren zmielonych na jednolitą masę (masa de maíz) lub mąki (harina de maíz precocida), którą można kupić w zwykłym sklepie spożywczym, jak każdy inny produkt tego typu. Jeśli zaś chodzi o różnice, to w różnych rejonach kraju dotyczą one zarówno wyglądu "kukurydzianych placków", jak i nadzienia, którym może być różnego rodzaju mięso, ser, smażone skórki wieprzowe (tzw. chicharrónes) albo na przykład gulasz.

Dona Gladys, Las arepas
Mąka kukurydziana być musi: P.A.N. z rodowodem wenezuelskim oraz kolumbijska Doñarepa. Obie idealne.
W przepisie na swoje arepas Doña Gladys wykorzysta pierwszą z nich.
© tres.pimientos

Załóżmy, że dopadł nas "mały głód". Czy arepas przygotowuje się naprawdę szybko i łatwo?

Oczywiście, arepas to prosty sposób na szybki posiłek. Dobrze, gdy mamy pod ręką kukurydzianą mąkę, trochę masła, sera, szczyptę soli i ciepłą wodę. Niektórzy dodają też jajko lub ciepłe mleko, ale jak już wspomniałam, to się może zmieniać w zależności od regionu. Następnie gnieciemy ciasto, nadajemy "plackom" okrągły kształt i raz-dwa smażymy lub grillujemy. Pojedyncze arepas można formować ręcznie z odrywanych kawałków surowego ciasta. Można również całe ciasto (ułożone na folii i przykryte folią, aby się nie kleiło) rozwałkować na blacie i po uzyskaniu odpowiedniej grubości masy (nie za cienka, nie za gruba), wycinać z niej arepas za pomocą noża krążkowego albo przy użyciu dostępnej okrągłej formy, np. małego talerza.

Kiedy najlepiej jeść arepas?

Każda pora dnia jest dobra na ich konsumpcję. Kiedyś stanowiły cześć tradycyjnego śniadania, obecnie ich rola w kolumbijskim menu znacznie się rozszerzyła. Na pewno są przykładem smacznego fast food'u, który spełnia swoje zadanie, jak należy: łagodzi głód, niepokój i stres.

Czy można zatem powiedzieć, że arepas są popularnym daniem ulicznym, np. gdzieś w Bogocie czy na karaibskim wybrzeżu?

Arepas są popularne w całej Kolumbii, nie tylko na ulicy, ale we wszystkich kolumbijskich gospodarstwach domowych. Są po prostu pożywną przekąską.

W jaki sposób jada się zazwyczaj arepas? Czym je najlepiej popijać?

Arepas spożywa się w większości przypadków za pomocą dłoni. Nieraz reguły wymagają tego, aby używać noża i widelca. Nóż przyda się również, kiedy chcemy zjeść gorący "placek", posmarowany jedynie masłem. Zazwyczaj na śniadanie i kolację arepas podaje się z gorącymi napojami, takimi, jak czekolada lub kawa z mlekiem. W ciągu dnia popijane są najczęściej colą lub sokami ze świeżych owoców, których wybór zależy oczywiście od własnego gustu.

Dona Gladys, Las arepas
Don Pascual, mążDoñi Gladys prezentuje krążek kolumbijskiego złota.
© tres.pimientos

Które arepas najbardziej lubi Doña Gladys i jej mąż Don Pascual?

Właściwie to uwielbiamy wszystkie rodzaje arepas: z serem, z jajkiem, te nadziewane kurczakiem, i te na słodko, nadziewane pastą z guajawy oraz serem. Poza tym chętnie jadamy arepas bez żadnych dodatków. Sama pochodzę z prowincji Kolumbii o nazwie Santander. Jestem więc Santandereana. I dokładnie tak samo zwie się arepa z mojego regionu. Muszę powiedzieć, że jest przepyszna. Robi się ją ze zmielonej żółtej kukurydzy z dodatkiem skwarek (chicharrónes).

Muchisimas gracias!

Pozwólmy teraz Doñi Gladys przejąć stery w kuchni. My tymczasem zajmiemy się dokumentacją zdjęciową oraz komentarzem...

FAZA I - przygotowanie ciasta na arepas

Harina de maiz, mantequilla, queso, Las arepas
Bierzemy: kukurydzianą mąkę (zza oceanu!), masło(polskie!) oraz starty żółty ser(też polski!)
Przyda się również sól i nieco ciepłej wody.
© tres.pimientos

Preparativos, Las arepas
Najpierw masło wita się z mąką. Potem idzie, jak po maśle: gnieciemy, jak opętani i gnieciemy,
wodą ciepłą podlewamy, solimy, gnieciemy bezlitośnie wciąż, ser sypiemy, gnieciemy srogo. STOP.
I mamy to, czego chcieliśmy - ciasto delikatne i puszyste!
© tres.pimientos

FAZA II - formowanie i nadziewanie arepas

guayaba, queso, masa, las arepas
Bierzemy: żółty ser i pastę z guajawy. Jedno i drugie kroimy na plastry (niezbyt cienkie).
Kilka płatów szynki też się przyda.
© tres.pimientos

pasta de guayaba, las arepas
Do guajawy trzeba się koniecznie zbliżyć.
Prezentowana tu pasta Goiabada jest "Brazylijką". I można ją w Polsce dostać. Smakuje wyśmienicie!
Równie dobrze, jak dominikańskie guajawowe powidła, czy kolumbijskie bocadillos.
© tres.pimientos

preparar las arepas
Tutaj algorytm jest taki: Ciasto na folię, folia na ciasto, wałkowanie, kształtowanie,
nadzienie na placek, placek na nadzienie, spajanie. STOP.
Inne nadzienie na inny placek, i znowu pokrycie, i znowu spajanie. STOP. Teraz kierunek - patelnia!
© tres.pimientos

FAZA III - smażenie arepas

freir de las arepas
Na patelnię surowe arepas rzucamy, smażymy, doglądamy i obracamy.
Czyli dzieci młynarza jadą na południe... STOP.
Teraz kierunek - talerze!
© tres.pimientos

FAZA IV - konsumpcja arepas przy wspólnym stole z Kolumbijczykami!

comida final, las arepas
Chyba jedyne zdjęcie, na którym nie widać niecierpliwych paluchów...
© tres.pimientos

I tak to się kończy. Albo zaczyna... Buen provecho! Sma-czne-go!

:)


Społecznościowo

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
tres.pimientos
Czas publikacji:
piątek, 23 września 2011 23:04

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • katasia_k napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/26 18:14:25:

    Nie wiem, jak bedzie z pasta z gujawy, ale sprobuje przygotowac te slona wersje.

    Z cyklu kulinarne newsy: jakis czas temu mowilo sie, ze kuchnia peruwianska niedlugo podbije swiat i wyglada na to, ze ten moment wlasnie nadchodzi - w normalnych (czyli nie-etnicznych) francuskich knajpach podaje sie juz ceviche!

  • tres.pimientos napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/26 21:30:47:

    To jeszcze popróbuj koniecznie z jajkiem sadzonym. Gotowa, cieplutka arepa; na nią trochę masła i jajko elegancko na wierzch. Do popicia gęste kakao. Pierwsza klasa! A jak się pasta nie znajdzie - doślemy! :)

  • Gość Maya napisał(a) z 89-77-203-136.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2012/01/13 21:06:08:

    Witam, jadłam je w Portugal, pyszne ale nigdzie w Polsce nie mogę dostać tej mąki. Wie ktoś może w których sklepach ją sprzedają?

  • tres.pimientos napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/13 21:37:55:

    Nie łatwo o tę mąkę w Polsce. Ostatnie zapasy odnowiliśmy w Hiszpanii. ;) Harina de maiz PAN figuruje na liście produktów w sklepie... www.kuchniachinska.pl. Lecz z mało satysfakcjonującą adnotacją - "Dostępność: Chwilowo niedostępny". Trzeba sklepowym dać znać. Niech sprowadzą i na półki rzucą, bo wygląda na to, że branie jest! :)

  • tealover90 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/09 11:55:23:

    jutro to przyrządzam!!! :)
    mam w swoich zapasach pyszne mebrillo z Hiszpanii, czyli marmoladę z pigwy, wypróbuję z serem :)

  • tres.pimientos napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/09 19:26:38:

    @tealover90: Brzmi znakomicie! Z góry smacznego! Wypróbuj i koniecznie zrób dokumentację! :)

  • linn_linn napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/29 14:39:34:

    Make mozna kupic takze we Wloszech.
    Nazywa sie:
    Farina di mais per Pane Arepas e Polenta / farina di mais bianco precotto /
    Prod. Lo Conte

  • tres.pimientos napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/29 20:47:32:

    Np. w sieci "Kuchnie Świata" można dostać tę mąkę w żóltym opakowaniu: P.A.N. harina de maíz precocida.

  • Gość aga napisał(a) z d221-200.icpnet.pl komentarz datowany na 2013/01/17 23:06:27:

    A jak mozna samemu zrobic taka masa de maiz w polskich warunkach???

  • tres.pimientos napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/17 23:17:55:

    @Aga: No przecież jest tutaj wszystko klarownie opisane :) Najpierw masło wita się z mąką (harina de maíz jest do kupienia w Polsce, np. w "Kuchniach Świata", ostatecznie można też spróbować z mąką kukurydzianą) Potem idzie, jak po maśle: gnieciemy, jak opętani i gnieciemy, wodą ciepłą podlewamy, solimy, gnieciemy bezlitośnie wciąż, ser sypiemy, gnieciemy srogo. STOP. I mamy to, czego chcieliśmy - ciasto delikatne i puszyste!" Tak było napisane i tak to działa, naprawdę! :)

  • Gość aga napisał(a) z d221-200.icpnet.pl komentarz datowany na 2013/03/30 05:23:48:

    @tres.pimientos Dzieki za odpowiedz ;) Wiesz, chyba zle sprecyzowalam swoje pytanie ;P Chodzilo mi o taka prawdziwa mase z ziaren kukurydzy tzn nixtamal. Wiem, ze tak mozna bo to stara receptura, tylko problem w tym,ze nie wiem jak :D

  • tres.pimientos napisał(a) komentarz datowany na 2013/04/02 14:51:59:

    @aga: Co do nixtamalu, najlepiej by było popatrzeć, jak to robią Indianie, w takim np. Meksyku. ;) Bo robią to od stuleci i się na tzw. nixtamalizacji perfekcyjnie znają. Mnie tej sztuki nie dane było opanować w praktyce. Za to niebawem będę gościł Kolumbijczyków (m.in. kulinarną heroinę dońę Gladys, specjalistkę od arepas) i nie omieszkam podpytać, czy z nixtamalem miała do czynienia.

    Tymczasem, na pewno warto prześledzić zawartość poniższych linków. Są to w pewnym sensie algorytmy przygotowania tej, pożądanej przez Ciebie "prawdziwej masy z ziaren kukurydzy"... :)

    chanfles.com/comida/nixtamal

    www.gourmetsleuth.com/Articles/Homemade-640/make-masa-nixtamal.aspx

    Saludos,
    tres.pimientos


  • squirk napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/05 16:00:14:

    Witaj, mam pytanie - czy absolutnie musi musimusimusi być mąka zza oceanu? Ze zwykłej nie wyjdą? Pytam bo chcę zrobić arepas po raz pierwszy ale szkoda mi wydawać 15 zł plus wysyłka na eksperyment który może się nie udać :-)

  • tres.pimientos napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/05 16:44:37:

    @squirk: Zwykła się nie nadaje. Koszty społeczne są większe. ;) Musi być kukurydziana! Najlepiej ta kolumbijska, czy wenezuelska, jak na obrazku. Chyba, że rodzima - ale też kukurydzy. Lecz tutaj praktyki nie mam. Przyznam, na taką zamianę nie wpadłem. Jakoś nie lubię podmian, jeśli chodzi o kulinaria. Bardziej byłbym gotów (po zjedzeniu arepas robionych, jak trzeba) lata czekać na mąkę w oryginale niż ją czymś podrabiać...

    Z tego co pamiętam, to zdarzało mi się używać podrabianej... koziny czyli wołowiny, w czymś takim, jak jamajskie curry goat & rice. Łatwiej mi było w Polsce upolować krowę. A jak już widziałem żywą kozę, to się zakochiwałem i nie szło jej jeść...

    Reasumując, nie ma eksperymentu bez ryzyka, że laboratorium szlag trafi. I odczynniki. Ja bym ryzykował. Wydasz ze 30 PLN (bo rozumiem, że chcesz kupić online np. w "Kuchniach Świata") i zarobisz dodatkowe doświadczenie. Mhm... Preparację masz tutaj, jako tako, podaną. Powinno wyjść, spróbuj. A z mąki zwykłej to sobie lane kluski zrób. Swojskie, też dobre. W rosole. :)

    A jak naprawdę nie wyjdzie to - jak mawia mój padre, kucharz zresztą doskonały - posolisz, popieprzysz i wypieprzysz... ;)

    Ale jakoś w to nie wierzę, że nie wyjdzie.

    Trzymam kciuki! I smacznego!

    Saludos,
    tres.pimientos

  • squirk napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/06 13:43:27:

    Dziękuję. To ja zainwestuję jednak, widziałam w jakimś programie, bodajże Zimmerna, jak się takimi arepas opychano i też chcę.
    ;-)
    Z koziną, btw, żadnych doświadczeń nie mam i irytuje mnie to, bo jak czytam/oglądam coś, czego nie jadłam, to koniecznie chcę to zjeść i wkurzam się, że nie ma możliwości. Pomijając robale bo robale niech sobie inni jedzą, oddam swoja porcje bez wahania ;-)

Dodaj komentarz

Kalendarz

Październik 2014

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

kontakt mailowy
Złote strony Wprost

Kopiowanie treści i zdjęć

(c)tres.pimientos

Treść bloga chroniona jest prawem autorskim.

Zezwala się na kopiowanie treści notek i zdjęć pod warunkiem uzyskania pisemnej zgody autora.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...